sobota, 18 listopada 2017

CDCXIII. Stoicyzm

Świat, w którym żyjemy i którego doświadczamy, nie jest światem rzeczy i zdarzeń, ale światem naszych wyobrażeń o nich. By być szczęśliwym, trzeba zrozumieć, że o naszym życiu i szczęściu decydują wyobrażenia, a nie rzeczy, których te wyobrażenia dotyczą. 

Przyczyn naszego szczęścia i nieszczęścia nie należy nigdy szukać w świecie zewnętrznym, ale w naszych wyobrażeniach o nim. Bardzo często cieszymy się z rozmaitych rzeczy lub lękamy uch, zanim staną się one faktem.

Sztuka życia według stoików

CDCXII. Poezja wikingów II

"Over the foaming salt sea spray
The Norse sea-horses took their way,
Racing across the ocean-plain
Southwards to Denmark's green domain."
—The Heimskringla

sobota, 11 listopada 2017

CDCXI. Poezja wikingów



Break thy silence oh grey, turbulent sea!
Impart thy secrets, whisper them to me
My eyes are focused out of this world
Where three hundred voices sing of glories old...
Drakkars in the mist
Vikings are sailing to plunder in the East!
Drakkars in the mist
With sails full of wind, come, let us take to the sea!
I journeyed back in time,
When offerings were rich on the shrines,
Of Freyja and Odin alike
And runes were still young on the monoliths...
"Blood we spill in the name of Thor, and the roar of thunder is our delight
We are the sons of battle, warriors of heathendom...
Our hearts are made of steel and our swords of iron!"

Drakkars in the mist
Vikings are sailing to plunder in the East!

Drakkars in the mist
With sails full of wind, come, let us take to the sea!
But long years have gone by and all that remains is a darkened sky...
I begged the waves to breathe a mist
So the drakkars may return anon one day!

piątek, 10 listopada 2017

CDCX. Kraków Pogórze

Będą w Krakowie wybrałem się w zupełnie nieznaną mi cześć miasta do dzielnicy Pogórze. Do ciekawszych miejsc które można tam zobaczyć zalicza się na pewno kopiec Krakusa na który wyszedłem.

Widoki były ładne, acz dzień mglisty i horyzont się mocno rozmywał. Poniżej widok Wawelu z kopca Krakusa.


Podobał mi się również Para Bonarskiego i miejscowe wiewiórki których biegło tam kilkanaście i zupełnie nie bały się ludzi do tego stopnia, że odchodziły do nogi patrząc się na mnie. Niestety coś mi się zacięło w aparacie telefonu i wszystkie zdjęcia z wiewiórkami nie wyszły :(

środa, 1 listopada 2017

CDCIX. Memrise

Kilka dni temu trafiłem na stronę Memrise i wciągnęło mnie :) Bardzo fajna strona i apka na smartfona do nauki słówek językowych. Nie wiem czyn na dłużej mi się nie znudzi, ale póki co bardzo mi się podoba - duży wybór kursów z różnych języków na wszelkich poziomach a już wstawiając angielski jako bazowy mamy dostęp do prawdziwego ogromu materiałów. Wątpię aby w ten sposób dało się jakiś język opanować na wyższym poziomie ale do opanowania / powtórzenia podstaw i przećwiczenia słownictwa myślę, że się dobrze nadaje.

poniedziałek, 30 października 2017

CDCVIII. Natalia Oreiro - piosenki

Natalia Oreiro zawsze kojarzyła mi się z piosenką Cambio Dolor całkiem fajną, ale znaną i nie byłem nawet świadomy, że nagrała coś poza tym. Trochę przez przypadek youtube doprowadził mnie do jej innych piosenek i odkryłem, że wiele mi się bardzo podoba, nie wiem. Poniżej kilka które póki co spodobały mi się najbardziej:


No es mi despedida
 
 
 

Fuiste



Corazon



CDCVII. Trening

Dziś udało mi się zrobić cały 30 minutowy trening z Chalean Extreme nie biorąc do ręki ciężarków poniżej 7km. Moja siła autentycznie wzrosła całkiem solidnie. Podoba mi się to bardzo.

niedziela, 29 października 2017

CDCVI. ...

Nawiązując do poprzedniego wpisu o moim wzroście siły świadczy figura jaką udało mi się zrobić w tańcu na konferencji na imprezie, na której byłem ponad tydzień temu. To znaczy w zasadzie prawie całkowite trzymanie partnerki w powietrzu, która wisi jedynie na nogach wokół bioder i trzeba ją trzymać za plecy i okręcić wokół siebie (nie mam pojęcia jak się to fachowo nazywa :D). Oczywiście trzeba do tego dość lekkiej i odważnej partnerki do tańca, ale wyszło mi i to kilkanaście razy więc znaczy się, że to opanowałem. Wcześniej kiedyś ponad rok temu próbowałem, ale miałem jeszcze braki siłowe a teraz jest z tym zdecydowanie lepiej. 

CDCV. Trening

Ponieważ moja kondycja w zasadzie jest już bardzo dobra (co nie znaczy, że nie da się jej poprawić, ale mam wrażenie że siła za nią nie nadąża) zmieniłem od października plan treningowy. Postanowiłem nieco zmniejszyć ilość robionych treningów kondycyjnych nie przekraczając 1 dziennie opierając się o Maxout - na razie faza 1 potem w listopadzie mam zamiar zrobić fazę 2 a potem je przeplatać co tydzień. Do tego około 3 razy w tygodniu dołożyłem program siłowy ale nie szybki tylko tym razem wolniejszy wzięty z treningu Chalean Extreme - na razie, aby za bardzo nie szaleć, robiłem program z ciężarkami 4kg czasami do niektórych ćwiczeń biorąc 10kg. Program trwa około 30 minut prawie cały czas z ciężarkami więc na początek to chyba ok. Ale dobrze byłoby w kilka tygodni dojść do robienia przynajmniej większości 7kg ciężarkami a tylko tam gdzie nie daję rady brania 4kg. Zobaczymy w praktyce jak wyjdzie ale taka jest przynajmniej moja koncepcja treningowa na najbliższy czas. A potem przejście na kolejne filmiki z ciężarkami z Chalean Extreme. Powinno to rozbudować moją siłę która i tak nie jest najgorsza a czasem nawet wiele osób dziwi, przynajmniej w porównaniu do mojej postury, ale zdecydowanie nie jest na poziomie, który mnie zadowala :) Trzeba trochę nadgonić z siłą za kondycją.

CDCIV. ...

Mroczny ogień wzburza krew
W deszczu słychać śmierci zew
Trupim blaskiem świeci woda
Gdy jej księżyc dłoń swą poda

W deszczu słychać mroczny śmiech
Jakby z piekieł to dął miech
Liście z drzew porwane lecą
Wilcze oczy w lesie świecą

A ze źródła toń zatrutą
Lejąc w kubka czerń okutą
By ją podać w dłoń wędrowca
By go mroczy chwycił łowca

Się uśmiecha zimnym wzrokiem
Mierząc świat stalowym okiem
W mroku nocy pośród burzy
Gdy plusk słychać gdzieś kałuży



sobota, 28 października 2017

CDCIII. ...

Uczę w tym semestrze pierwszy raz w zasadzie poza wyjazdami Erazmusowymi grupę studentów międzynarodowych. Ciekawe doświadczenie muszę przyznać mocno rozwijające. Gdybym kiedyś miał możliwość wziąłbym więcej takich godzin choćby dla rozwijania mojego poziomu angielskiego ale też dla ogólnego poczucia, że się nie nudzę tylko robię coś co mnie rozwija, co powoduje, że staję się coraz doskonalszy. W końcu pragnienie własnej doskonałości to główna siła napędowa mojego życia :) Nigdy nie pragnąłem uczynić doskonałym otaczającego świata i mało mnie on prowadził pragnąłem natomiast i dalej bardzo tego pragnę uczynić jak najdoskonalszym pod każdym względem samego siebie.

CDCII. ...

Dziwne jest, że ostatnio mało chce mi się pisać na moim blogu mam jakiś kryzys ogólnie blogowania. Może to spowodowane nawałem pracy, ale chyba nie aż tak do końca nie wiem czemu. Czyżby brak kreatywnych myśli.

piątek, 27 października 2017

CDCI. Trening

Zastanawiające jakie poczyniłem postępy w treningu w ostatnich latach. W tym roku treningi Maxout30 z pierwszego miesiąca idą mi bez żadnego problemu a gdy wracam do jakichś ćwiczeń Focus 25 łącząc je z maxoutem to w wielu wypadkach robię film z odważnikami 1,25 w ręce bo bez nich jest za prosto - pewnie dałbym radę z większymi ale nie chcę przesadzić jak kilka razy tej wiosny z nadmiernym przetrenowaniem pleców. Niemniej w każdej w zasadzie dziedzinie treningowo wydolnościowej jest postęp do zeszłego roku a jak porównam stany z przed 3-4 lat to wręcz niewiarygodny postęp.

sobota, 21 października 2017

CDC. Błatnia

W zeszłym tygodniu po wielu latach odwiedziłem szczyt Błatni. Nie zmieniło się tam zbyt wiele, ale wycieczka w góry w jesiennym klimacie zawsze jest fajna.  Samotne chodzenie po górach też jest przyjemne. Dzień wcześniej wyszedłem rano na Klimczok w prawie całkowitych ciemnościach, z latarką (rozwidniło się dopiero jak zbliżałem się do szczytu), szkoda jedynie, że niebo nie było rozgwieżdżone, bo byłoby jeszcze przyjemniej, ale dzień był trochę pochmurnawy.


CDXCIX. Jesienna mgła

I cała okolica była przykryta mgłą, mgłą nieprzeniknioną, może zbyt małą nie aż taką jak lubię, aby w lesie nie było prawie nic widać i czuło się cień tajemnicy i szaleństwa nad sobą, ale jednak mgłą a mgła jest piękna, gdy spowija świat swym mlecznym całunem jak ręka złych duchów owijająca ziemię i wciągająca wędrowców w otchłań ;) Piękna jesienna mgła, śliczna.



czwartek, 21 września 2017

CDXCVIII. ...

Ludzie często mylą to, kim są, ze swoim majątkiem, osiągnięciami, albo pracą. Trzeba zdawać sobie sprawę z różnic i nie mylić tego, co masz, lub tego co robisz, z tym, kim jesteś. Ta świadomość stwarza szanse na stworzenie prawdziwego wizerunku samego siebie. 

Zgadzam się zdecydowanie z tym stwierdzeniem.  Bardzo często ludzie wyobrażają sobie, że posiadane przez nich rzeczy czy sprawowane stanowiska definiują ich osobę, co jest bardzo śmieszne i żałosne. Nawet nie tyle mnie tacy ludzie denerwują co raczej bawią i zawsze czują do nich głęboką pogardę jak do czegoś w rodzaju włochatego karalucha ubranego w garnitur. Przemądrzałość pompatyczne zachowanie i ukrywanie własnej miernoty i duchowej pustki za posiadanymi rzeczami, tak bardzo charakterystyczna postawa dla współczesnego świata. Zwykle czym większa pustka tym większa chęć pokazania się aby ją w jakiś sposób zapełnić.

wtorek, 19 września 2017

CDXCVII. Korelacja

Niby zawsze wiedziałem, że korelacja jest dość zawodnym narzędziem, ale dopiero lektura książki Jordana Ellenberga "Podstawy matematycznego myślenia" uświadomiła mi jak bardzo, i jak bardzo często różnego rodzaju wyliczenia znajdujące się w naukowych publikacjach mają niewielkie pokrycie w faktach. Ciekawe.

CDXCVI. Wybory

W życiu zazwyczaj jest tak, że jedyną osobą odnotowująca twoje sukcesy i porażki jesteś ty sam, a okazji do nauki jest bardzo wiele, nawet jeśli poniesiesz porażkę za pierwszym (albo za piątym) razem.

Najlepszy sposób postępowania jest zawarty w metodologii myślenia projektowego - nastawić się na działanie i nie obawiać porażki. Kiedy uświadomimy sobie, że większość wyborów to nie sprawa życia i śmierci, możemy podejmować je bez zbędnego stresu. 

niedziela, 17 września 2017

CDXCV. Horni Lomna

Tego samego zaś dnia tylko trochę później wybrałem się na dłuższą wycieczkę w Dolinę Morawki - około 26 kilometrów. Razem wiec do obiadu poszło prawie 40 kilometrów. Szkoda jedynie, że po objedzie nie miałem czasu przejść się na kolejną wycieczkę, bo kondycyjnie byłem do niej przygotowany tylko czasu nie było :( Szkoda zwłaszcza o tyle, że gdybym zrobił jeszcze raz tego dnia jakieś 26km nawet spokojnym tempem to pobiłbym swoje wszystkie rekordy robiąc ponad 60km. I wtedy nie jak w zeszłym roku poprawiłbym swój rekord przejścia w jeden dzień minimalnie o kilometr czy dwa, ale byłem w stanie go kompletnie zmiażdżyć poprawiając o co najmniej kilkanaście kilometrów. A tak rekord będzie musiał sobie poczekać na lepszą okazję do innego roku.
Niemniej sama wycieczka była fajna, zwłaszcza, że nigdy jeszcze nie chodziłem po Morawskim Beskidzie, bo choć byłem tam już kilka razy zawsze miałem pecha do pogody, więc sama możliwość pochodzenia sobie po górach była bardzo bardzo fajna.


CDXCIV. Horni Lomna - Murnikowy Wierch

Będąc na wyjeździe w Horni Lomnej pochodziłem trochę po górach. Jednego dnia wybrałem się na spacer wchodząc na Murnikowy Wierch. Na szczycie zaś Murnikowego Wierchu można znaleźć kapliczkę na zdjęciach poniżej.


CDXCIII. Max Out 30

Brak pogody spowodował, że wróciłem do treningów domowych i ze zdziwieniem widzę, że moja forma w przeciwieństwie do poprzednich lat w niewielkim stopniu jedynie spadła. Bez większego problemu weszłem w domowe treningi co mnie lekko zaskoczyło bo nawet w zeszłym roku było z tym trochę kłopotów. Tymczasem teraz od razu zaczynając od trudniejszego Max Out a nie łatwiejszego Focusa radzę z tym sobie bez większych problemów. Moja forma powoli z roku na rok się jeszcze poprawia. Fajne :)

sobota, 16 września 2017

CDXCII. Pogoria III

Aż dziwne jak łatwo przeoczyć coś fajnego pomimo tego, że gdzieś bywa się setki razy. Pogoria III jest chyba jednym z najczęściej odwiedzanych przez mnie miejsc na rowerze i byłem tam przez lata dosłownie niezliczoną ilość razy. Pamiętam ją jeszcze, gdy wokół nie było ani metra dzisiejszych wybetonowanych ścieżek rowerowych a jeździło się ziemno żwirowymi "dzikimi" ścieżkami. A jednak w jakiś dziwny i tajemniczy sposób umknął mi pewien cypel położony od strony wschodniej, na który koniec można dojechać rowerem. Nie mam pojęcia, może nie było tam ścieżki?, może było to zarośnięte krzakami? może jakaś moja ślepota? Ale żeby gdzieś być dziesiątki razy a nie dostrzec takiego fajnego miejsca trzeba mieć jakieś zaćmienie umysłu. Pojechałem tam pierwszy raz przez przypadek kilka dni temu w zeszłą niedzielę i rozciąga się końca wspaniały widok na całe jezioro. A przed wczoraj odwiedziłem cypel znowu. Zastanawiające, jak to możliwe, że wcześniej go nigdy nie dostrzegłem, nie mam pojęcia. 

CDXCI. Prawdziwa historia

Przeczytałem w sierpniu z greckiego oryginału Prawdziwą Historię Lukiana. Dziwię się, że nie jest ona współcześnie szerzej znana, gdyż można by ją uznać za prekursorską książkę w zakresie fantastyki i Fantazy. Podróż na księżyc, dziwne ludy, jeźdźcy sępów, itp. niesamowite, wymyślone przez Lukiana bestie. Gdy grało się w jakiekolwiek gry komputerowe osadzone w świecie fantazy to ten sam klimat można spotkać u Lukiana w książce napisanej w II wieku naszej ery. Językowo to też bardzo fajna książka, ładna komunikatywna i nie z trudna greka pomimo naszpikowania dziwnymi nazwami niesamowitych ludów i bestii, może słówek nieznany mnie było sporo, ale gramatycznie czytało się spokojnie. Zdecydowanie polecam na średnim poziomie zaawansowania antycznej greki. A sarkastyczno parodystyczny styl Luiana to coś co chyba bardzo dobrze odpowiada mojej osobowości.

piątek, 15 września 2017

CDLXXX. Nienawiść

"Nawyk osiągania" Bernadra Rotha to interesująca książka o zastosowaniu myślenia projektowego i Design Thinking do w pewnym sensie projektowania samego siebie. Może nie jakaś bardzo odkrywcza, ale czyta się przyjemnie i kilka rzeczy mi się w niej spodobało.

Zaliczyć do nich można choćby poniższy cytat, z którym się mocno zgadzam.

Ludzie nienawidzą w innych tych rzeczy, i tylko tych rzeczy, których nienawidzą w sobie samych. Można nie zgadzać się z innymi w racjonalny, beznamiętny sposób, ale nienawiść jest aktem irracjonalnym i pełnym pasji. Ta pasja zdradza ukrytą pogardę dla samego siebie. Źródło nienawiści tkwi w próbie wyparcia przez człowieka określonych własnych możliwości. 

CDLXXXIX. Głupia gra

Ilekroć uświadamiam sobie, ze zaczynam obstawać, kto ma rację, a kto nie, wycofuję się z gry. Następnym razem, gdy sam podejmujesz taką rozgrywkę, przypomnij sobie jedno: to ty nadajesz wszystkiemu znaczenia, możesz wiec zdecydować o zakończeniu gry. Nieistotne jest, jak bardzo masz słuszność albo jak bardzo tamci się mylą, porażką jest samo przystąpienie do gry.

Bernard Roth -"Nawyk osiągania"

Zgadzam się mocno z tym stwierdzeniem. Zawsze zastanawiało mnie czemu ludzi aż tak bardzo interesuje aby mieć rację. Często tak mocno, że dla wykazania tej racji są w stanie działać wbrew swemu długofalowemu interesowi, już nie mówić o stresie i zdenerwowaniu jakie to powoduje. Racja, mam rację! A co ci przychodzi z tego, że ktoś ci tą rację przyzna? Zwykle kompletnie nic bo sami nadajemy wszystkiemu znaczenie i to czy inni uważają że mamy rację czy nie jest kompletnie pozbawione znaczenia, niech tam sobie myślą co tylko im się podoba.

piątek, 11 sierpnia 2017

CDLXXXVIII. Leitner - Naucz sie uczyć II

Tak jak napisałem w poprzedniej notce w książce Sebastiana Leitnera w zasadzie nie znalazłem wiele nowego czego bym nie wiedział (ale pewnie wynika to z fakty, że o teorii uczenia się, funkcjonowania pamięci, mózgu, itp. sporo czytałem) poza jedną interesująca metodą, którą muszę wypróbować bo wydaje się wartościowa i perspektywiczna, a nigdy o niej nie słyszałem.

Według Leitnera aby informacje przeszły z pamięci ultrakrótkiej do krótkiej trzeba ubrać je w słowa - czyli inaczej mówiąc trzeba wyrobić w sobie nawyk ubierania w słowa obrazów czyli tego co się widzi.

Pisze o tym tak:
Nawyk ubierania natychmiast wszystkiego co się zobaczy w słowa zasługuje na szczególne uznanie. To podstawowy warunek każdego uczenia się bez środków pomocniczych. To jedna z cech, które odróżniają osoby z dobrą pamięcią od tych ze słabą. 

Jednak do tego rodzaju uczenia się, w ogóle - do każdej efektywnej formy uczenia się, potrzeba kilku chwytów umysłowych, które jedynie pośrednio można zidentyfikować i opisać. Przykładem takiego chwytu, który ujawnił się dzięki eksperymentowi Sperlinga, jest natychmiastowe przetłumaczenie wrażeń wizualnych na słowa. 

Kto chce zapamiętać wrażenia wizualne i obrazy, powinien wyrobić w sobie nawyk natychmiastowego ubierania w słowa tego co widzi. Kto będzie ten nawyk dostatecznie intensywnie trenował, znacznie poprawi wydajność swojej pamięci. 

Przy czym sam proces ubierania obrazów widzianych w słowa należy dokonywać w myśli. Ciekawe i inspirujące - zdecydowanie do wypróbowania :)

CDLXXXVII. Leitner - Naucz sie uczyć

Przeczytałem właśnie książkę Sebastiana Leitnera - Naucz się uczyć. W zasadzie poza jedną sprawą większość innych kwestii w niej zawartych był mi już wcześniej znana, więc była to bardziej powtórka pewnych teorii - choćby fiszek które stosuję, ale w postaci komputerowe programu Anki. Sam Leitner ma raczej sceptyczny stosunek do komputera jako narzędzia w zakresie fiszek, ale trzeba czytając tą książkę brać pod uwagę, że jej oryginalna wersja powstała około 40 lat temu gdy słowo komputer znaczyło co innego niż dziś. Dziś w świecie smartfonów stosowanie tradycyjnych fiszek wydaje mi się mało praktyczne, zwłaszcza jak ktoś ma pismo podobne mojemu którego potem ciężko przeczytać ;)

Zacytuję podsumowanie książki znane mi co do koncepcji wcześniej bo przecież na tym w zasadzie opera się cała moja "filozofia" życia, bo gdybym nie wierzył, że mogę z wiekiem być coraz mądrzejszy sprawniejszy umysłowo i fizycznie to po co właściwie cokolwiek robić?

Większość ludzi po opuszczeniu murów szkolnych sądzi, że dosyć się już nauczyli. Nie uczą się niczego więcej lub co najwyżej dokształcają się w jakiejś wąskiej dziedzinie. W najlepszym wypadku ograniczają się do rozwijania kompetencji w swojej specjalności, poza tym jednak ich inteligencja obumiera na całej linii. Ich wiek nie jest temu winien. Winę ponoszą jedynie brak ćwiczenia, wygoda i gnuśność. 

Dla sfery przypadków o wysokiej wydajności, statystycznie może rzadszych, obowiązują podobne ustalenia. Ci ludzie z własnej wolu, dzięki osobistemu zaciekawieniu, zachowali trzeźwy i żywy stan ducha, wytrwale trenują żądze i ciekawość wiedzy, nie poruszają się jedynie po jednokierunkowej ulicy swojej zawodowej rutyny i nie zabijają otwartości mózgu deskami. Tacy ludzie uczynili wbrew "mądrości" przysłowia o Janie, który już niczego się nie nauczy.

Bardzo słuszne, i bardzo prawdziwe dziś tak jak było 40 lat temu gdy Sebastian Leitner pisał swą książkę.

czwartek, 3 sierpnia 2017

CDLXXXVI. Manzikert

Napisane po lekturze książki o bitwie pod Manzikertem, i smutnym losie dzielnego Romana Diogenesa i cesarstwa.

W czarny dzień ponury pod Manzikertu murami
Zgasła chwała cesarstwa i bóg nie był tam z nami
 Choć tak był dzielny Diogenes i Turków chciał tam zwyciężyć
Mroczna stepowa zaraza będzie lud rzymski ciemiężyć
To nie brak męstwa Romanie, był twojej klęski przyczyną
Lecz zdrada Andronikosa pomogła Seldżuckim synom
Niezgoda, głupota i podłość rzymskie serca przeżarła
I jak rak ciało toczący chwałę im dawną wydarła.



piątek, 21 lipca 2017

CDLXXXV. ...

Facebook to straszne narzędzie bo masa osób zamieszcza tam wpisy o polityce. Zawsze tak było ale teraz to już przesada. Zacząłem więc akcję zaprzestania obserwacji wszystkich, którzy często umieszczają polityczne wpisy. Przez te internetowe portale społecznościowe trudno się uwolnić od współczesnego świata. :/

wtorek, 18 lipca 2017

CDLXXXIV. De birotatione

Hodie multum birotavi properavi, paene centum triginta kilomertos. Tempus erat amenus sol solebat, caelum serenum pratumque floris pulchribus opertum. Ita que et birotavi pulchre nam in tale trmpestate birotare amo.

Link within

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...