środa, 26 września 2012

CCCXXIX. Róża według Wiliama Blake

Skoro już zacząłem wątek "różany" czyli inaczej mówiąc wierszy różnych róż dotyczących, dziaisj zamieszczę jeszcze inny ciekawy wiersz o róży, tym razem tłumaczenie S. Barańczaka wiersza Wiliama Blake. Bardzo ciekawy wiersz musze przyznać, i w fajny metaforyczny sposób łączący kika tematyk, przemijania, miłości i paradoksów otaczajacej nas rzeczywistosci. A wszytsko to w zwiazku z różą.

Różo, tyś chora
Czerw niewidoczny,
niesiony nocą
Przez wicher mroczny,

Znalazł łoże w szcześliwycm
Szkarłacie twego serca
I ciemną, potajemną
Miłością cię uśmierca




2 komentarze:

  1. 1. Rzekła róża do motyla
    -Nikt nie patrzy, niech Pan zapyla...
    {J.I. Sztaudynger]

    2. Różo, różo, formalistko!
    Różo, różo, bój się Boga!
    J.Tuwim - Trzy róże]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze niezłe a drugie jakoś niezbyt mi się podoba, ale jak to z wierszami rzecz gustu :)
      pozdrawiam

      Usuń

Link within

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...