Blog poświęcony, przemyśleniom, okolicy, Czeladzi, Jurze, i wszystkiemu co tylko przyjdzie mi do głowy.
poniedziałek, 2 kwietnia 2018
CDCLXXIII. ...
Wreszcie przed świętami udało mi się porządnie pobiegać. W piątek przebiegłem 20,5 kilometra w 1 godzinę 55 minut. Całkiem nieźle i brak jakichś szczególnie dużych zakwasów, można powiedzieć, że moja forma wróciła do jakiejś normy. Pierwsze 5 kilometrów biegam też nieco szybciej niż rok temu, zdarzały mi się kilometry, które zrobiłem w 3:40 minut, gdyby takie tępo udało się utrzymać na dłuższe dystanse byłbym w stanie biegać na prawdę szybko. Natomiast co do odległości dalej okolice 20 kilometrów z kawałkiem są granicą i w żaden sposób nie jestem pobiec wyraźnie więcej jednym ciągiem :/ dziwne, ale może mój organizm tak ma?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz